Wynajem samochodu w Kostaryce nie jest tanią sprawą i pochłania znaczną część wyjazdowego budżetu. Myślę, że do tej pory, jedynie Islandia zaskoczyła mnie w podobny sposób kosztami. Widząc więc ceny, które na przestrzeni kilku miesięcy przed naszym wyjazdem (podczas pandemii) dodatkowo poszły w górę, zastanawialiśmy się
Wielu turystów wyjeżdżających na wakację, wybierając kierunek swojej podróży, kieruje się względami bezpieczeństwa. Z racji tego, że spore grono turystów odwiedza kraje Bliskiego Wschodu, warto zweryfikować, jak wygląda ta kwestia w ich wypadku. Dlatego w naszym materiale sprawdzimy, czy w Omanie jest bezpiecznie.
W zamian taki wyjazd jest wielką przygodą i z pewnością pozostanie niezapomniany. Pierwszą rzeczą, jaką trzeba wiedzieć, to czy na Cyprze jest bezpiecznie. Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba poznać nieco historii. Otóż obecnie Cypr podzielony jest na Republikę Cypryjską i Turecką Republikę Cypru Północnego.
W Puerto Limón i Puerto Viejo miały miejsce brutalne napady na cudzoziemców. W Kostaryce nasila się handel narkotykami. Lokalna konsumpcja nielegalnych środków odurzających, zwłaszcza cracku, jest problemem w kraju, wraz z ciągłym wzrostem brutalnych przestępstw związanych z narkotykami, w tym zabójstw. Aktualizacja 1 listopada 2020
Bezpłatny będzie na przykład pobyt w publicznym szpitalu, czy – w sytuacji zagrożenia życia – transport poszkodowanej osoby karetką. Refundacji podlega także leczenie w przypadku zachorowania na COVID-19. Obok tego jest jednak wiele usług, których Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie refunduje – oto najważniejsze z nich:
Zwykle w krajach Ameryki Łacińskiej picie wody z kranu nie jest zbyt bezpieczne, jednak Kostaryka (i Chile) stanowią wyjątek. Ogólnie rzecz biorąc, w Kostaryce można bezpiecznie pić wodę z kranu, z wyjątkiem najbardziej wiejskich i nierozwiniętych części kraju. Zazwyczaj im dalej w głąb lądu, tym większe szanse na dostęp do
. Kostaryka ma dostęp aż do dwóch wybrzeży! Do Pacyfiku i Karaibów. Kto wybiera się do tego egzotycznego kraju, zwykle staje przed dylematem: które wybrzeże jest lepsze? My mieliśmy dużo czasu, aby to zbadać, więc przychodzimy z odpowiedziami. Zobacz, co wyróżnia każde z tych wybrzeży. Kostaryka: wybrzeże Pacyfiku 💧 więcej parków narodowych i rezerwatów wzdłuż linii brzegowej: Park Narodowy Corcovado, Park Narodowy Manuel Antonio, Park Narodowy Santa Rosa, Park Narodowy Piedras Blancas, Park Narodowy Marino Ballena 💧 dłuższa linia brzegowa i aż 3 ciekawe do zobaczenia półwyspy: dziki Półwysep Osa, genialny na offroad i plażowanie Półwysep Nicoya, malutki acz pełen uroczych plaż Półwysep Papagayo💧 łatwo tu spotkać żółwie: i duże znoszące jaja, i te małe wykluwające się, by podążyć do oceanu💧 więcej plaż dla surferów – surfing tu to czysta frajda, a o fale jest dość łatwo💧 szersze plaże💧 miejscowości przy Pacyfiku są lepiej skomunikowane z dużymi miastami💧 idealny offroad – mnóstwo bezdroży i rzek do przejeżdżania💧 większa baza noclegowa i więcej ekskluzywnych, niesztampowych hoteli🚫 unikać kurortów: Jaco, Samara, Nosara (ze względu na bezpieczeństwo i fakt, że nie są to najciekawsze miejsca ani najładniejsze plaże w Kostaryce, chociaż jest stąd do nich blisko) Kostaryka: wybrzeże Karaibów 💧 kultura jamajska – zupełnie inny region, ponieważ mieszkają tu potomkowie Jamajczyków, którzy w przeszłości przybyli na te ziemie. Dzięki temu tutejsze palmy tańczą w rytm reggae, a muzyka dobiega dosłownie z każdego sklepiku.💧 więcej miejsc z lazurową wodą do snorkelingu💧 przyjemny karaibsko-chillowy klimacik 💧 więcej kokosów do zrywania z palm 💧 kilka zatopionych statków u wybrzeży 💧 bardziej kapryśna pogoda niż po stronie Pacyfiku, częstsze opady – warto sprawdzić zawczasu pogodę i w razie obfitych deszczów czy huraganu zrewidować plany 🙂 🚫 unikać: Limon (nie ma tu atrakcji turystycznych, to typowo portowo-przemysłowe miasto, klimatycznych miejsc i pięknych plaż szukaj w okolicy, ale nie w samym Limon. To też jedno z miejsc z najwyższym wskaźnikiem przestępczości w Kostaryce. Generalnie: nie ma co, chyba że do sklepu lub przeprowadzać wywiady z lokalnymi mieszkańcami 😉 ). Pacyfik czy Karaiby – które wybrzeże Kostaryki jest lepsze i ciekawsze według nas? To różne wybrzeża, jednak plaże są do siebie stosunkowo podobne, nie ma między nimi radykalnej różnicy. A jeśli Karaiby, już z samej nazwy, kojarzą Ci się z turkusową wodą Kuby czy Meksyku, to musimy uprzedzić, że wybrzeże Kostaryki jest dość surowe, mocno oceaniczne, woda nie jest aż tak turkusowa, rośnie tu pełno namorzynów. Za to można mieć pewność, że jest czysto, bo plaże Kostaryki mają status “błękitnych”! Gdybyśmy byli ograniczeni czasowo, wybralibyśmy wybrzeże Pacyfiku. Decydujący wpływ na nasz wybór ma to, że jest tu więcej ciekawych miejsc, dłuższa linia brzegowa robi swoje. Wybrzeże Oceanu Spokojnego kusi parkami narodowymi, a przede wszystkim trzema fantastycznymi półwyspami. To właśnie doświadczenia, które przeżyliśmy na tych półwyspach przesądzają o większym zauroczeniu zachodnią stroną Kostaryki. Półwysep Osa – tutaj przeczytasz o nim więcejPółwysep Nicoya – a tu relację i przewodnik z tego miejsca Półwysep Papagayo – i ten mały półwysep doczekał się relacji na blogu Kostaryka – jakie plaże na snorkeling? W kraju z tak wysoką bioróżnorodnością, bujne jest także podwodne życie! Dobre miejsca na snorkeling na Pacyfiku: Park Narodowy Manuel Antonio,Golfo Dulce (Zatoka Dulce) przy Półwyspie Osawyspa Caño przy Półwyspie Osa – jest tu trochę raf koralowychPółwysep Papagayo – też świetne miejsce, plaże są w zatoczkach, nie jest to otwarty ocean, także łatwiej wtedy o morskie stworzonka Dobre miejsca na snorkeling na Karaibach: Park Narodowy Cahuita – tak, są tutaj rafy! Gandoca-Manzanillo – i tu też Zawczasu dobrze jest sprawdzić czy nie ma akurat sztormu i że ten snorkeling wyjdzie. My na karaibskiej stronie trafiliśmy akurat na sztormowo-huraganowe dni, więc ze snorkowaniem było słabo. Ale jeśli tylko macie maski, warto zabrać je ze sobą w podróż! Kostaryka – jakie plaże na surfing? Kostaryka, jak i zresztą sąsiednia Panama, to kraje, które chętnie wybierają surferzy. O ile na najlepszą pogodę w Kostaryce możemy liczyć zwykle w okresie grudzień – kwiecień, to najlepsze warunki na surfing panują między majem a listopadem, czyli gdy trwa pora deszczowa. A jakie plaże są dobre na surfing? Surfing – wybrzeże Pacyfiku: plaża Santa Teresa i okolice Malpaisplaża Avellanasplaża Tamarindoplaża Hermosa (tak, ta przy Jaco, za którym nie przepadamy :D)plaża Pavones (tuż przy granicy z Panamą)Matapalo na Półwyspie OsaZatoka Papagayo (szczególnie Playa Naranjo z Roca Bruja – skałą, na której tle surfing wygląda bardzo malowniczo, szczególnie o zachodzie słońca!) Surfing – wybrzeże karaibskie: plaża Cocles (dla bardziej wprawionych surferów, za miasteczkiem Puerto Viejo) Jeśli nie masz ze sobą deski surfingowej, w większości z tych miejsc można wypożyczyć sprzęt do sportów wodnych. Teraz decyzja należy do Ciebie, czy ruszysz na wybrzeże Pacyfiku czy Karaiby. Najlepiej, jeśli zasmakujesz w każdym z nich. Przy 3 tygodniowej podróży powinno się udać pogodzić odkrywanie interioru Kostaryki, a także jej plaż po stronie wschodniej i zachodniej. Wtedy znika dylemat: które wybrzeże wybrać 😉 Ale będąc w Kostaryce, koniecznie zwiedzaj parki narodowe i eksploruj interior, bo tam jest… jeszcze ciekawiej niż na wybrzeżach! Więcej tekstów z Kostaryki i inspiracji na podróż znajdziesz na naszym blogu tutaj. Śmiało buszuj tam i planuj swoją wyprawę! Jeśli lubisz zobaczyć miejsca także w ruchomych kadrach, to serdecznie zapraszamy Cię na nasz kanał na YouTube.
Kostaryka to nieduży kraj, toteż wydawać by się mogło, że przemieszczanie się po nim nie powinno stanowić problemu. Otóż, nic bardziej mylnego. Na własnej skórze przekonałam się, że przedostanie się z punktu A do B, to czasem niezła łamigłówka! Na własnych doświadczeniach, podpowiem jak zaplanować transport w Kostaryce. Transport publiczny Mój plan pierwotnie miał się opierać na lokalnych autobusach. Na miejscu okazało się, że transport publiczny nie jest wcale tak dobrze zorganizowany. Przekonałam się o tym dobitnie, gdy próbowałam wydostać się z Guanacaste, a dokładnie Tamarindo, w kierunku dalszych punktów na półwyspie Nicoya. Szok i niedowierzanie! Stosunkowo niedużą odległość (niecałe 200 km) mogłam pokonać dwoma autobusami, a i tak nie dotarłabym do wyznaczonego miejsca bez skorzystania z taksówki na ostatnim odcinku… Wszystko zaczęło się sklejać, gdyż jeden Kostarykanin wyjaśnił mi, że tutaj prawie każdy ma auto, więc lokalne autobusy nie są aż tak im niezbędne. Na szczęście później okazało się, że w rejonie Centralnego Pacyfiku transport lokalny działa już znacznie lepiej. Udało się trochę pojeździć lokalnymi busami:) Plaża w Manuel Antonio. W Kostaryce każda droga prowadzi do San Jose, które stanowi główny węzeł komunikacyjny. Co często oznacza, że przemieszczając się po kraju, trudno uniknąć przesiadki w stolicy. Mimo, że San Jose przoduje w ilości połączeń, w mieście nie ma jednego dworca głównego. Kasy biletowe i dworce rozsypane są po całej stolicy. Więksi przewoźnicy mają swoje własne terminale. Dodatkowo, występują dwa rodzaje połączeń: directo (z mniejszą ilością przystanków) i colectivo (mają więcej przystanków i poruszają się dużo wolniej). Za bilety średnio płaciłam około 10$. Rozkłady jazdy busów lubią ulegać zmianom, a już zwłaszcza w pandemii. Rozpiski odjazdów online często nie pokrywały się też z rzeczywistością. Jeśli dysponujecie czasem, lepiej wybrać się dzień wcześniej na dworzec i zaznajomić z aktualnym rozkładem. Na trasach dłuższych niż 4 godziny, zawsze jest postój. Z reguły zapowiadany na kwadrans, w latynoskim życiu wychodzi dobre pół godziny:) Despaacito! Wszędzie zabierze ciebie shuttle bus To nie jest tak, że przemieszczać się w Kostaryce transportem zbiorowym jest zawsze trudno. All you need is… money! Kostaryka jako kraj o gospodarce opartej na świetnie rozwiniętej turystyce, oferuje całe siatki linii shuttle busów, które zabiorą Was door to door gdziekolwiek chcecie. Wystawią za to wysoki rachunek. Ceny shuttle busów bywają naprawdę absurdalne. Dla przykładu, aby dostać się z Manuel Antonio do Sierpe (ok. 120 km), skąd wypływa się motorówką do Drake Bay, kierowca prywatnego busa życzył sobie 200 dolarów. Oczywiście cena rozkłada się na pasażerów w busie. Jednak najpierw trzeba tych współtowarzyszy mieć, a podróżując solo nie zawsze się to udaje. Nie ma jak auto! Na początku mojej podróży utknęłam w przepięknym rejonie Guanacaste i zaliczyłam lekkie rozczarowanie lokalnymi busami. Zastana rzeczywistość otworzyła mnie się na to, czego w ogóle nie planowałam. Wypożyczyłam auto i ruszyłam dalej w drogę! Cała wydygana, z wielkimi oczami wsiadłam za kółko hyundaia tuscona i ruszyłam w kierunku północnej, górskiej części Kostaryki. Bój się i rób! W ten o to nieplanowany sposób rozeznałam się, jak to się jeździ po kostarykańskich drogach. Zgadzam się z poradami przewodników, że wygodniej jeździ się w Kostaryce autem 4×4. Ja wypożyczyłam hyuandai tuscona i bez stresu jeździłam po szutrze i wszelkich górskich drogach. Z polecanych wypożyczalni mogę przytoczyć Budget oraz Thrifty. U mnie padło na Economy, gdyż byłam kompletnie nieprzygotowana – brak karty kredytowej. Okolice Jaco, w drodze do Quepos. Za poradą Magdy, która mieszka na stałę w Kostaryce, zainstalowałam aplikację Waze z nawigacją i wcisnęłam gaz:) Z jakością dróg bywa tam różnie, ale na głównych krajowych odcinkach nie ma na co narzekać. Trzeba się liczyć też z tym, że podczas pory deszczowej może się zdarzyć, że jakieś odcinki mogą być nieprzejezdne. Mnie w trakcie majowej baby rainy season nic takiego nie spotkało. Z reguły na drogach krajowych limit prędkości wynosi 60 km/h, na autostradach można rozpędzać się do 120 km/h. Ruch drogowy też żyje despacito:) Trzeba pamiętać, aby nigdy nie zostawiać cennych rzeczy w aucie. Kradzieże telefonów, sprzętu z samochodów są niestety na porządku dziennym. Naprawdę szkoda psuć sobie wyjazd. Prowadząc w Kostaryce trzeba uważać także na liczne, nie zawsze dobrze widoczne progi zwalniające (hiszp. muertos) oraz zwierzaki przy drogach. Skunksy, szopy, leniwce, węże itp. Wynajęcie auta to było świetne posunięcie. Miałam wolność, swobodę, zatrzymywałam się, gdzie chciałam. Jestem ogromnie dumna z tych około 500 km, które wyjeździłam w Kostaryce. Od Tamarindo, przez La Fortune, Monteverde, aż do Manuel Antonio. W drodze do La Fortuny. W tle widać już jezioro Arenal. Na Karaibach z kolei ani rusz bez dwóch kółek! Puerto Viejo. Przeprawa promem do Puntarenas. Pozostaje jeszcze łódka! Dobrą strategią jest także korzystanie z boatów, które kursują pomiędzy półwyspem Nicoya a Centralnym Pacyfikiem. Choć może nie jest to najtańsza opcja, ale można przedostać się bardzo szybko i przyjemnie z jednego brzegu na drugi. Speed boat z Santa Teresy bądź Montezumy do Manuel Antonio to koszt minimum 50$. Taka wodna przeprawa trwa około Przy odrobinie szczęścia, podczas rejsu można zaobserwować delfiny, manty czy jak w moim przypadku niedużego rekina. Jedną z firm oferujących owy transport jest Zuma tours. Speed boat z Jaco do Santa Teresy:) Przystań w Sierpe. Stamtąd wypływa się w kierunku Drake Bay. Jeszcze garstka porad Na koniec pokrótce tylko wspomnę o ostatniej opcji przemieszczania się. Są to loty wewnętrzne (krajowe linie lotnicze Sansa) które mogą również usprawnić wojaże. Z tej opcji, nie zdarzyło mi się skorzystać, choć na pewno byłaby to niezłe przeżycie, gdyż we flocie krajowej latają nieduże samolciki. W Kostaryce działa także Uber, który może się okazać czasem wybawieniem dla lokalnych taksówek. Mam nadzieję, że moje doświadczenia ułatwią Wam planowanie swojej podróży:)
Destynacja: Kostaryka Rodzaj: Typ: wszystkie Termin: wszystkie miesiące Proponowane oferty Sortuj Self drive – skarby dziewiczej Kostaryki Od 12900 zł / os. 14 dni z przelotem Zwiedzanie i wypoczynek Kostaryka — Alajuela, Arenal, Monteverde, Wybrzeże Pacyfiku, San Jose Kostaryka jest niczym jeden wielki park narodowy. Jej bogactwo przyrodnicze, bioróżnorodność, gęste tropikalne lasy, tworzą jedyne w swoim rodzaju królestwo egzotycznej przyrody. Podczas tej wycieczki do Kostaryki będziecie przemierzać kraj samodzielnie, samochodem 4×4. Bez obaw – Kostaryka to najbezpieczniejszy kraj Ameryki Łacińskiej. Narodowym motto jest „pura vida”, w tłumaczeniu – piękne, szczęśliwe i beztroskie życie. Wyposażeni w nasz Escape Book odkryjecie całe bogactwo rozmaitych atrakcji: naturalnych, sportowych, kulinarnych, historycznych i wielu, wielu innych. Spotkaj dzikie zwierzęta w naturalnym środowisku – urocze leniwce, małpy, barwne tukany i papugi Przekonaj się o potędze sił przyrody stając naprzeciw majestatycznych wulkanów Poas i Arenal ... Relaks wśród dzikiej przyrody Od 16600 zł / os. 16 dni z przelotem Zwiedzanie i wypoczynek Panama, Kostaryka — Panama City, Bocas del Toro, Wulkan Arenal, Monteverde, Manuel Antonio O tym, że piękno kostarykańskiej przyrody zapiera dech w piersi, nie trzeba nikogo przekonywać. Podczas tej podróży poznacie znacznie więcej środkowoamerykańskich cudów. Przesiąknięte historią i kolonialnym czarem uliczki starej Panamy, majestatyczny wulkan Arenal, skąpane w słońcu tropikalne plaże, dzikie zwierzęta oraz najpiękniejszy park narodowy świata – podróżując z nami przez Panamę i Kostarykę poznasz najpiękniejsze oblicza Ameryki Środkowej. Zachwyć się kolorową, dynamiczną, pełną kontrastów starą Panamą Zanurkuj między ławicami tęczowych rybek na rafie koralowej na Bocas del Toro ... Kostaryka Exclusive Od 18500 zł / os. 14 dni z przelotem Zwiedzanie i wypoczynek Exclusive Kostaryka — Alajuela, Monteverde, Arenal, Tortuguero, Wybrzeże Karaibskie, San Jose O tym, że piękno kostarykańskiej przyrody zapiera dech w piersi, nie trzeba nikogo przekonywać. Podczas tej podróży na własne oczy zobaczycie soczyście zielony krajobraz najbezpieczniejszego państwa w Ameryce Środkowej. Majestatyczne wulkany, skąpane w słońcu tropikalne plaże, dzikie zwierzęta oraz unikatowe parki narodowe – wszystkie te atrakcje czekają na Was podczas tej ekskluzywnej wycieczki do Kostaryki. Bogactwo fauny i flory – spotkaj kajmany, ogromne żółwie czy tęczowe tukany Przekonaj się o potędze sił przyrody stając naprzeciw majestatycznych wulkanów ... Informacje ogólne Strefa czasowa GMT – 6 Stolica San Jose Populacja 4,87 mln Powierzchnia 51 100 km2 Język Językiem urzędowym w Kostaryce jest język hiszpański. Większość mieszkańców posługuje się tym językiem, jednak w jednej z prowincji o nazwie Limon podstawowym językiem komunikacji około połowy mieszkańców pochodzenia afrokaraibskiego jest specyficzna, kreolska odmiana angielskiego stanowiąca mieszankę z językiem hiszpańskim. Waluta Oficjalną walutą Kostaryki jest colón kostarykański o kodzie międzynarodowym – CRC. Waluta powszechnie używana przez turystów w popularnych ośrodkach turystycznych to dolar amerykański. 1 PLN = 140,44 CRC 1 USD = 533,59 CRC1 EUR = 563,68 CRC Zwiń Informacje praktyczne Informacje wizowe i opłaty lotniskowe Obywatele RP nie muszą ubiegać się o wizę, jeśli długość ich pobytu w Kostaryce nie przekroczy 90 dni. Warunkiem przekroczenia granicy jest posiadanie paszportu ważnego jeszcze przez 6 miesięcy od momentu przylotu do Kostaryki oraz przedstawienie biletu powrotnego. Zdarza się, że celnicy proszą o okazanie środków płatniczych przeznaczonych na pobyt w Kostaryce. Biuro Podróży nie ponosi odpowiedzialności za nieotrzymanie wizy do kraju, w którym odbywa się impreza turystyczna, oraz krajów tranzytowych. Zdobycie wizy leży w 100% po stronie uczestników wyjazdu. Szczepienia Przed udaniem się w podróż do Kostaryki zaleca się szczepienia przeciwko błonicy i tężcowi (ok. 80 zł), durowi brzusznemu (ok. 210 zł) oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B (ok. 240 zł). Brak szczepień bezwzględnie wymaganych. Jeżeli przed podróżą do Kostaryki przebywało się w krajach Ameryki Łacińskiej lub Afryki, w których odnotowano zachorowania na żółtą febrę, konieczne jest potwierdzenie poddania się szczepieniu na tą chorobę (ok. 200 zł). Ceny szczepień podano zgodnie z aktualnym cennikiem Centrum Szczepień Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II. Napiwki W wielu restauracjach obsługa dodaje zwyczajowe 10% wartości zamówienia do rachunku, dlatego dodatkowy napiwek nie jest konieczny, jednak warto nagrodzić oprócz tego kelnera/kelnerkę za wyjątkowo sprawny serwis. Przyjęte jest zostawianie napiwku obsłudze hotelu – bagażowym czy pokojówkom. Ceny jedzenia Kostaryka jest jednym z najdroższych krajów Ameryki Łacińskiej, ceny jedzenia i usług są tutaj raczej wysokie. Nawet w miejscach, w których stołują się lokalni mieszkańcy czy na ulicznych straganach trudno o naprawdę niskie ceny. Najdrożej jest w restauracjach znajdujących się w centrach turystycznych. Przykładowe ceny: piwo w barze około 3 USD, opakowanie dobrej jakościowo kawy od 6 USD, woda mineralna 1 USD, obiad w lokalu gastronomicznym średniej klasy 10 USD, obiad w dobrej restauracji około 20 USD i więcej, kawa od 1 USD, piwo sklepowe około 1 USD. Ciekawostki Ogromną rolę w gospodarce kraju pełni uprawa kawy, jednak w Kostaryce produkuje się głównie popularną odmianę, jaką jest arabica. Uprawa robusty, odmiany uważanej za mniej szlachetną, była tutaj zabroniona przez prawo przez 30 lat. Zakaz zniesiono w 2018 roku. W Kostaryce znajduje się ponad dwieście formacji wulkanicznych. Mniej niż dziesięć z nich to wciąż aktywne wulkany. Kostarykanie określają się mianem Ticos, co jest dość charakterystyczne dla całej Ameryki Łacińskiej – jej mieszkańcy nadają sobie przydomek funkcjonujący w codziennym życiu. Tico, Tica, Ticos wzięło się stąd, że obywatele Kostaryki w specyficzny sposób wymawiają niektóre słowa w języku hiszpańskim, zdrabniając je nagminnie. Kostarykański Półwysep Nicoya znajduje się w tzw. Niebieskiej Strefie (Blue Zone), a więc w częściach świata, na których powszechnie ludzie cieszą się zdrowiem i aktywnym trybem życia nawet po przekroczeniu wieku 100 lat. W Kostaryce nie używa się adresów, zamiast tego używa się opisowej metody lokalizacji np. na prawo od kościoła. W prowincji Limon ponad połowa ludności jest pochodzenia afrokaraibskiego i z tego względu bardziej powszechnie używa się tutaj języka kreolskiego (mieszanki angielskiego i hiszpańskiego). Oprócz kawy w Kostaryce na ogromną skalę uprawia się również banany. Kraj jest drugim na świecie producentem bananów, zaraz po Ekwadorze. Zwiń Jedzenie Kulinaria Kostarykańczyków cechuje różnorodność, mnogość zagranicznych wpływów i wyjątkowa jak na standardy Ameryki Łacińskiej – łagodność smaku. Codzienne menu opiera się w dużej mierze na świeżych warzywach i owocach, popularną bazę wielu potraw stanowią ryż, ziemniaki i czarna fasola. Dość często, choć o wiele rzadziej niż w Meksyku, do posiłków serwuje się kukurydziane tortille. Stolica Kostaryki, San Jose ma znakomicie rozwinięte zaplecze gastronomiczne, oferując turystom rozmaitość knajpek serwujących dania kuchni japońskiej, chińskiej czy włoskiej, co nie pozostaje bez wpływu na lokalne kulinaria. Kostarykańczycy najchętniej jadają wołowinę i wieprzowinę, zwłaszcza na wybrzeżu Morza Karaibskiego zdominowanym przez afro-karaibskich mieszkańców, najczęściej emigrantów z Jamajki. Równie chętnie jada się kurczaka i ryby, a powszechną przekąską są smażone banany, których gatunki występujące w Kostaryce można mnożyć bez końca. Żaden Kostarykańczyk nie obejdzie się ponadto bez Salsy Lizano, czyli sosu wyprodukowanego po raz pierwszy już w 1920 roku. Lizano składa się z wody, soli, cukru, cebuli, marchewki, kalafiora, pieprzu, musztardy i rozmaitych przypraw. Narodową potrawą w Kostaryce jest gallo pinto, co w tłumaczeniu oznacza pstrokatego koguta, chociaż z kogutem to danie ma niewiele wspólnego. Gallo pinto to ryż z czerwoną lub czarną fasolą, które można podsmażać z dowolnymi dodatkami i przyprawami oraz serwować np. z salsą Lizano. Z wachlarza zup wyróżnia się zwłaszcza sopa negra przyrządzana z czarnej fasoli i serwowana z ugotowanym na twardo jajkiem. Zwiń Wiedza Historia Krzysztof Kolumb odkrył Kostarykę podczas swojej czwartej wyprawy w 1502 roku, czym zapoczątkował okres hiszpańskiej kolonizacji kraju. To Kolumbowi Kostaryka zawdzięcza swoją nazwę, którą z języka hiszpańskiego tłumaczy się jako „bogate wybrzeże” (hiszp. Costa Rica). Kolejne dziesięciolecia upłynęły Hiszpanom pod znakiem prób podbicia terenów, co do których oczekiwania były ogromne. Hiszpański konkwistador Juan Vasquez de Coronado w latach 60. XVI wieku założył pierwszą stolicę Kostaryki – Cartago, które jest dzisiaj najstarszym miastem w kraju. Cartago powstało u podnóży wulkanu Irazú, przez co dwukrotnie było niszczone przez wybuch i nie stanowiło dobrego miejsca na stolicę. Indiańska ludność Kostaryki, która zamieszkiwała te tereny przed przybyciem na nie Hiszpanów, wielokrotnie występowała zbrojnie przeciwko swemu oprawcy, który krwawo tłumił jakiekolwiek formy buntu, przez co niemal całkowicie wyniszczył rdzennych mieszkańców. W 1821 roku Kostaryka uzyskała niepodległość od hiszpańskiej korony, wchodząc wraz z Gwatemalą, Hondurasem, Nikaraguą i Salwadorem w skład Zjednoczonych Prowincji Ameryki Środkowej. Państwo istniało do 1840 roku, po jego rozpadzie Kostaryka stała się krajem w pełni niezależnym. W 1948 roku na terenie Kostaryki trwała wojna domowa, w której zginęło około dwóch tysięcy osób. W jej wyniku prezydentem republiki został José Figueres Ferrer. To za kadencji tego prezydenta w Kostaryce zlikwidowano armię, a środki przeznaczone na jej utrzymanie zainwestowano w innych sektorach np. na edukację. Geografia Niewielki kraj w Ameryce Środkowej leży między Oceanem Spokojnym a Morzem Karaibskim na przesmyku środkowoamerykańskim. Kostaryka graniczy tylko z dwoma państwami – Nikaraguą i Panamą, a długość jej linii brzegowej wynosi 1290 km. Część linii brzegowej Kostaryki jest różnorodna, pokryta licznymi zatokami i półwyspami z największym Península de Nicoya. Wschodnie wybrzeże cechuje raczej jednolitość, zaś karaibskie jest lagunowe, częściowo zabagnione i namorzynowe. W Kostaryce panuje klimat równikowy, występuje też piętrowość klimatyczna – na piętrze gorącym do 1000 m średnie roczne temperatury wynoszą od 24 do 28 stopni, na piętrze umiarkowanym (1000-2000 m temperatury spadają do około 20 stopni, powyżej 2000 m jest dość zimno, ponieważ średnie temperatury nie przekraczają 18 stopni. Kostarykę ze względu na obfite opady deszczu i ukształtowanie terenu pokrywa gęsta sieć rzeczna, wśród której najdłuższa rzeka to dwustukilometrowa San Jose. Około 50% powierzchni kraju zajmują lasy tropikalne, w których występuje wiele gatunków drzew mahonie czy hebany, a także bujna roślinność, gęste liany i około tysiąca gatunków storczyków. Na wysokości około 3000 m połacie terenu pokrywają łąki. Na wybrzeżu Pacyfiku rosną lasy parkowe i sawanny. Niezwykły bogactwem charakteryzuje się również kostarykańska fauna. W lasach tropikalnych żyją jaguary, małpy, różnorodne gady i płazy, liczne gatunki ptaków w tym np. kolibry i wielobarwne papugi oraz motyli. Kultura i religia W Kostaryce w przeciwieństwie do innych krajów Ameryki Łacińskiej większość mieszkańców stanowią biali potomkowie Hiszpanów, część społeczeństwa to Metysi, a nikły procent to mieszkańcy czarnoskórzy zamieszkujący głównie prowincję Limon oraz Indianie. Charakterystyczne dla Kostarykańczyków jest posługiwanie się znanym, choć dość trudnym w interpretacji, zwrotem, mianowicie – pura vida, który oznacza adorację życia, jego pełnię i generalnie ma wydźwięk jak najbardziej pozytywny, optymistyczny wręcz. Co ciekawe, Kostarykańczycy nie uchodzą za typowych, temperamentnych Latynosów, są raczej spokojni i stateczni. W Kostaryce tylko w nikłym stopniu zachowała się kultura rdzennych mieszkańców tych terenów. Indiańska aktywność kulturalna, tradycja i obyczaje nie są tutaj tak wyraźne jak np. w Peru czy Meksyku. Narodowym tańcem w Kostaryce jest Punto Guanacasteco, które wywodzi się z grupy tańców o rodowodzie dominikańskim określanych terminem punto. Tańce te obecne są również na Kubie i w Panamie. W Kostaryce tańczy się Guanacasteco w strojach ludowych oraz przy akompaniamencie gitary i marimby. Za wielką chlubę Kostaryki uchodzi ponadto rękodzieło, zwłaszcza rzeźbienie w drewnie, z którego słynie zwłaszcza Sarchí. Miasto stanowi prawdziwe centrum rękodzieła i sztuki kostarykańskiej. Znajduje się w nim ponad dwieście różnorodnych sklepów z ręcznie robionymi przedmiotami i rodzinnych manufaktur wytwarzających drewniane meble. Najsłynniejszym wytworem kostarykańskim są las carretas, czyli drewniane wozy. Dominującą w Kostaryce religią jest katolicyzm, z którym identyfikuje się aż 70% obywateli, co wynika z kolonialnej przeszłości kraju. Około 10% populacji stanowią osoby deklarujące się jako bezwyznaniowcy. Podczas Wielkiego Tygodnia w większych miastach, zwłaszcza w stolicy, odbywają się fascynujące pod względem kulturowym procesje wielkanocne. Protestantyzm wyznają głównie mieszkańcy prowincji Limon, w której osiedlili się emigranci z Jamajki. Zwiń Wycieczka Zwiń
W Kostaryce spędziliśmy 16 bardzo intensywnych dni. Spacerowaliśmy po dżungli nocą, podziwialiśmy zwierzęta w ich naturalnym środowisku, byliśmy na plantacji kawy, oglądaliśmy wulkany i spaliśmy “na dziko” gdzieś pośrodku niczego. Przygotowałam praktyczny wpis o tym, jak na własną rękę zwiedzić Kostarykę w czasach pandemii. Zapraszam! Pura vida – “samo życie” Kostarykanie żyją w imię filozofii “pura vida” (“czyste życie”, “samo życie”). Niezależnie od okoliczności starają się zachować pogodę ducha i są wdzięczni za to, co mają. Są wyrozumiali dla siebie i pokorni wobec natury. Mówi się, że życie w Kostaryce jest beztroskie. Nie oznacza to, że ludzie żyją tutaj w raju. Większość z nich mieszka na skraju dżungli, wielu udogodnień tutaj nie ma i o większość rzeczy mieszkańcy muszą zatroszczyć się sami. Pura vida to także życie w zgodzie z naturą, aby pozostała ona czysta i nienaruszona przez człowieka. 90% energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. Mieszkańcy odpowiedzialnie korzystają z dobrodziejstw natury. Dbanie o przyrodę jest tak samo ważne, jak pielęgnowanie relacji z innymi ludźmi. W 2015 roku, według Happy Index Planet, Kostarykanie zostali uznani za jeden z nieszczęśliwszych narodów na świecie. Od ponad 70 lat nie mają wojska. Nie nam wątpliwości, że lokalna społeczność jest bardzo przyjazna. Kierowca z ubera, zanim wysadził nas z samochodu, chciał zadzwonić do właścicielki lokum z pytaniem, czy znajdujemy się pod właściwym adresem. Dentysta przyjął mnie w niedzielę i jeszcze załatwił na “tu i teraz” innego specjalistę. Inny kierowca zagadywał nas całą trasę, przewodnik zresztą tak samo. Nawet celnik na granicy był wyluzowany. Tutaj na każdym kroku ludzie są życzliwi i przyjaźni. Podróż do Kostaryki w trakcie pandemii W obecnych czasach sytuacja bardzo szybko się zmienia, więc nie wiem, jak długo ten wpis będzie aktualny. Na chwilę obecną, przed wjazdem do Kostaryki nie trzeba robić testów na Covid-19, ani odbywać kwarantanny po przylocie. Karta Zdrowia Przed wyjazdem trzeba wypełnić Pase de Salud, czyli Kartę Zdrowia. Uzupełniamy formularz online i generujemy kod QR, który musimy pokazać przy odprawie na lotnisku. Ubezpieczenie Przed wylotem do Kostaryki należy mieć wykupione ubezpieczenie zdrowotne, które pokryje koszty leczenia koronawirusa (minimalna wartość 50 tys. dolarów) i zakwaterowania w przypadku kwarantanny (2 tys. dolarów). Ubezpieczenie można kupić od lokalnych firm: -Grupo INS, -Sagicor, -BlueCross BlueShield. Można też zdecydować się na ubezpieczenie od polskiej firmy, ale należy pamiętać o powyższych kwotach. My tej kwestii nie dopilnowaliśmy i nasza polisa z TU EUROPA nie pokryłaby w pełni powyższych kosztów. Na lotnisku kazali przygotować ubezpieczenie do wglądu, ale w końcu na nie, nie spojrzeli. Brak wizy Nie ma obowiązku wizowego dla obywateli naszego kraju, jeśli zamierzamy przebywać w Kostaryce turystycznie nie dłużej niż 90 dni. Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od dnia przekroczenia granicy. Wymagany jest też bilet powrotny lub kontynuujący podróż. Obostrzenia covidowe w Kostaryce Tak jak w Polsce, należy dezynfekować ręce, trzymać dystans i zakładać maseczki w pomieszczeniach zamkniętych. Przed wejściem do większych sklepów mierzona jest temperatura. W biurach informacji turystycznych i innych obiektach pracownicy bardzo pilnują, aby klienci przed wejściem dezynfekowali ręce. Teoretycznie na ulicach nie trzeba nosić maseczki, ale mam wrażenie, że dużo osób je zakłada. Do tego stopnia, że zastanawiałam się, czy oby na pewno nie jest to obowiązkowe. Na szczęście w parkach, na szlakach nie trzeba nosić maseczki. Pora deszczowa w Kostaryce W Kostaryce od grudnia do kwietnia jest pora sucha i najlepiej w tym czasie zaplanować wyjazd. W tych miesiącach temperatura oscyluje między 25, a 35 stopniami C. Z kolei od maja do listopada w Kostaryce jest pora deszczowa. Nasze plany i możliwości w pandemii tak się ułożyły, że przyjechaliśmy do Kostaryki w sierpniu. Wcześniej zrobiłam research jak często i długo może padać deszcz. Teoria i praktyka pokryły się. Padało głównie popołudniami i w nocy. Ostatniego dnia zaczęło padać po 13:00 i nie przestało aż do końca dnia. Bywało też tak, że w ogóle nie było deszczu w ciągu doby. W trakcie wyjazdu złapały nas dwie ulewy – były krótkie, ale konkretne. W porze deszczowej jest bardziej zielono, łatwiej można wynająć samochód w dobrej cenie i ogólnie jest mniej tłoczno. Deszcz niespecjalnie pokrzyżował nam plany, czego się obawiałam na początku. Mimo to bardziej nam przeszkadzał niż zakładaliśmy. Całościowo bardziej polecam wyjazd w porze suchej, ale w trakcie deszczowej też da się podróżować 🙂 Warto pamiętać, że na wybrzeżu karaibskim jest więcej opadów niż nad Pacyfikiem. W wyższych partiach np. Monteverde temperatura może być niższa. Co warto wiedzieć o podróży po Kostaryce? Napięcie w kontakcie 120V/60Hz – wtyczki są takie jak w USA, czyli te z dwoma bolcami. Jeśli planujecie odwiedzać parki narodowe, to sprawdzajcie godziny otwarcia, ponieważ niektóre miejsca są zamykane nawet o 16:00. Uber w Kostaryce działa bardzo dobrze, przynajmniej w miastach. Polecam wziąć ze sobą butelkę filtrującą wodę lub nawet zwykłą, ponieważ praktycznie wszędzie woda jest zdatna do picia. Kasyna w Kostaryce są legalne, ale nie ma ich zbyt wielu i zdecydowanie są spokojniejsze i skromniejsze niż te w USA. Jak dolecieć na Kostarykę? Z okazji pandemii bilety kupiliśmy miesiąc przed wylotem. Regularnie sprawdzałam oferty na Skyscanner. My mieliśmy bilety tylko w jedną stronę, więc ta opcja zawsze wychodzi drożej lub dużo zdrożej. Najlepsze oferty były z Berlina i Madrytu. Kupiliśmy bilety za 1800 zł/osoba z Berlina z przesiadką 1,5-godzinną w Paryżu. Z kolei z Madrytu do Kostaryki znalazłam bezpośredni lot. Rejsy z Polski były o około 600 złotych droższe. W Kostaryce są dwa lotniska: jedno w San Jose i drugie w miejscowości Liberia. Wynajem samochodu w Kostaryce Nasz pomysł był taki, aby w Kostaryce nocować w namiocie i co kilka dni wynajmować pokój pod normalnym dachem. Jak to wygląda w praktyce? Od Nomad America wynajęliśmy samowystarczalne auto terenowe. Wjechaliśmy praktycznie wszędzie, przejechaliśmy przez kilka rzek. Mieliśmy ze sobą wszystkie sprzęty do gotowania, campingowania i mycia się. Wieźliśmy nawet saperkę, maczetę do ciosania kokosów i nie tylko. Jeśli gdzieś byśmy utknęli, to pewnie byśmy przeżyli. Całe wyposażenie było na stanie wypożyczonego samochodu. Co najważniejsze namiot był dachowy. Czytałam różne opinie o spaniu pod namiotem w Kostaryce – minusem są węże, trujące żaby i inne zwierzęta. Z tego powodu namiot dachowy jest super rozwiązaniem. Okazało się, że namiot na dachu ma jeszcze jedną zaletę – w porze deszczowej nie musimy rozbijać “mobilnego domku” w błocie. W Kostaryce dzikich campingów nie ma aż tak dużo. Prawie każda ziemia jest tu czyjaś i szukanie miejsca do spania zajmuje trochę czasu. Pomocna jest mapa, którą dostaliśmy od chłopaków od auta i aplikacja iOverlander. Dziś pijemy kapuczinę z widokiem na jezioro, wulkan i drzewa. Minus jest taki, że siedzimy w mokrych butach pogryzieni przez mrówki, a za nami suszą się mokre ubrania. Z drugiej strony fajnie jest wstawać prawie o wschodzie słońca i obserwować przyrodę, budzącą się do życia. Offroad w Kostaryce Ten akapit zdecydowanie napisał Michał 🙂 Już od dłuższego czasu oglądałem się za samochodami terenowymi. Problem w tym (oprócz tego, że są drogie), że na co dzień nie ma, kiedy i trzeba szukać miejsc, gdzie można takie auto wykorzystać. Na wyjazdach z kolei mieliśmy okazję (np. Gruzja), ale nie było potrzeby. No i troska o auto z wypożyczalni (i nasz depozyt) zachęcała do pozostania na asfalcie. Tym razem było inaczej: 1. W Kostaryce można znaleźć dużo okazji do jazdy terenowej. 2. Znaleźliśmy wypożyczalnię Nomad America zajmującą się wynajmowaniem terenówek przygotowanych na trudniejsze trasy i noclegi w plenerze. 3. Przed wyjazdem wybrałem się na kurs off-roadu, żeby nabyć trochę praktycznych umiejętności i pewności poza asfaltem. No i jak na razie plan wypalił w 100%. Przejechaliśmy ponad 1200 km, z czego ok. 1/3 po drogach szutrowych, dość częstych nad brzegiem Pacyfiku. Drogi są równe jak na takie warunki atmosferyczne (delikatne określenie ulewy). Co nie znaczy, że są równe 🙂 Można po nich jeździć autem osobowym, ale lepiej mieć do tego SUVa. Calkiem długie odcinki są w zaskakująco dobrym stanie, żeby zaraz zmienić się podjazdy, błoto i nasze ulubione – wymyte głębokie dziury. Na dłuższych odcinkach z tym dziadostwem z auta i nas wypadają śrubki, dyski i wspomnienia. Taka droga może wybić zawieszenie, a z głowy marzenia o jeździe terenowej. Do tych atrakcji dokładamy swoje, zjeżdżając z „głównych” dróg szutrowych na te mniejsze i trudniejsze. Każde dziecko lubi bawić się w kałuży. Ja w szczególności lubiłem je rozjeżdżać na rowerze. Tutaj mogę to robić samochodem, a wybór kałuż jest szeroki: wąskie, w koleinach i rozlewiska przykrywajace całą drogę, jedne po kostki a inne ponad kolana 🙂 Do tego rzeki – niektóre były większe niż się spodziewaliśmy. Dlatego o każdą pytaliśmy lokalsów lub sprawdziliśmy osobiście, spacerując po dnie. Tu okazało się, że najlepszym strojem do off roadu są kąpielówki i japonki. Szkoda, że została mi tylko jedna 😛 Po sprawdzeniu głębokości, dna i nurtu jechaliśmy (lub nie) i okazywało się, że nie było tak strasznie. Żeby gdzieś spać na dziko często trzeba było odjechać dalej, co oznaczało w praktyce – podjechać wyżej. Podjazdy pod które ciężko było podejść, nie dałoby na rowerze (bo rowerek został w kałuży) – też mamy zaliczone – samochodem 🙂 Czasami trafiamy na takie miejsca przez przypadek, zdalnie sterowani przez twórców nawigacji GPS. Dzięki takiemu błądzeniu zobaczyliśmy małe stado małp, pierwszy raz na tym wyjeździe. Za małpim gajem droga zmieniła się w jednokierunkowy, stromy, błotnisty zjazd wpiz…, na dół. Do tego zakończony plażą (a miała być droga), po której nie można jeździć. Nie było szansy na podjazd tą samą drogą, więc zmuszeni byliśmy sprawdzić się w jeździe po plaży. Z resztą, patrząc na ślady kół na piasku, nie tylko my. Żeby uchronić naturę od rozjeżdżania, a nas od mandatu – szybciutko zjechaliśmy na drogę, jekieś 500 metrów dalej. Wszystko dało nam nowe, niezapomniane przeżycia do kolekcji. Dlatego, jak nadarzy się okazja – skręcamy na najboczniejsze z bocznych dróg i czujemy się jak na najprawdziwszym końcu świata. Po co nam takie auto? Dla wjeżdżania wszędzie, a jak jesteśmy na asfalcie – dla poczucia, że zawsze i wszędzie możemy z niego zjechać. No i teraz już nie oglądam się za terenówkami – tylko patrzę na moje spełnione marzenie. No, moje przynajmniej przez te dwa tygodnie… Bezpieczeństwo w Kostaryce Kostaryka uchodzi za najbezpieczniejszy kraj w Ameryce Środkowej. Nie mieliśmy żadnych niebezpiecznych sytuacji. W niektórych miejscach, w których spaliśmy na dziko moja wyobraźnia intensywnie pracowała, ale nigdy nie było żadnego zagrożenia. Jak wszędzie lepiej nie nosić przy sobie zbyt wielu cennych rzeczy, nie afiszować się ze sprzętem fotograficznym i po zmroku unikać niektórych miejsc/dzielnic. Wymagane szczepienia Przed wyjazdem do Kostaryki nie trzeba mieć żadnych obowiązkowych szczepień. Mimo wszystko warto wykonać szczepienia, które są rekomendowane: -WZW A i B, -Dur brzuszny, -Tężec i błonica, -Wścieklizna. Przykładowo szczepienie przeciwko WZW A i B jest na całe życie, dur brzuszny na 2 lata, a tężec i błonica na 10 lat. Pełna ochrona szczepionek jest po około 10 dniach od szczepienia. Tak czy inaczej, opłaca się je zrobić. WZW A warto zrobić wcześniej, ale wystarczy przyjęcie przynajmniej 1 dawki, a potem na drugą należy zgłosić się w ciągu 6-12 miesięcy. WZW B – trzeba przyjąć trzy dawki, druga po miesiącu i potem kolejna po pół roku. Warto zaopatrzyć się w preparaty z dużą zawartością deet – np. Mugga. Teoretycznie malaria występuje sporadycznie, ale denga już nie jest taka rzadka szczególnie w porze deszczowej. Czy w Kostaryce można dogadać się w jęz. angielskim? Językiem urzędowym w Kostaryce jest hiszpański. W wielu miejscach można było dogadać się po angielsku, ale nie wszędzie. W turystycznych miejscówkach na pewno łatwiej spotkać kogoś, kto mówi po angielsku, ale w lokalnych sklepikach już niekoniecznie. Czy w Kostaryce jest drogo? Nigdy nie lubię pisać o cenach noclegów i wyżywienia, ponieważ każdy ma inne preferencje. W Kostaryce można wynająć klitkę za 50 zł/noc, ale też można spać w butikowym hotelu za krocie. My spaliśmy głównie w namiocie, a pozostałe noclegi kosztowały: Blue House Apartments – 1 noc/106 zł za pokój dwuosobowy Eco Boutique Hotel Vista Las Islas Reserva Natural – 1 noc/375 zł za pokój dwuosobowy La Tigra Rainforest Lodge – 2 noce/778 zł za pokój dwuosobowy Hotel Bristol Aeropuerto – 1 noc/207 zł za pokój dwuosobowy Wstęp do parków narodowych i innych atrakcji z kategorii natura kosztuje 10-25$. Podczas naszego wyjazdu jedynie spacery po plaży i miastach były darmowe. Czasami do ceny wejściówki należy jeszcze doliczyć opłatę za usługę przewodnika. Wycieczka po plantacji kawy kosztowała 26 dolarów, a po plantacji kakao około 20 dolarów. Czy Kostaryka jest droga? Moim zdaniem tak, jest o wiele droższa niż przypuszczałam. Kostaryka to najbardziej zielony kraj, w którym byliśmy. Otwarci ludzie, przepiękna przyroda sprawiają, że był to jeden z lepszych wyjazdów. Polecamy!
Wasze zainteresowanie moją podrożą do Kostaryki przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Codziennie dostaję od Was setki wiadomości o to jak wygląd tu obecnie sytuacja życia i podróżowania, co trzeba wiedzieć przed przylotem i jakie miejsca polecam. Kostaryka to aktualnie jedno z niewielu państw, które zezwala Polakom wjechać bez konieczności wykonywania testu PCR i odbywania kwarantanny. To niewątpliwe plusy podróży do tego kraju. Ale przede wszystkim jest to kraj o tak niezwykłej przyrodzie, wspaniałych krajobrazach i uśmiechniętych mieszkańcach – Ticos, że sam w sobie stanowi cudowny tu trzeci tydzień i każdego dnia Kostaryka przyprawia mnie o dreszcze ekscytacji i zachwytu. Będę systematycznie dzieliła się moimi odkryciami, najlepszymi noclegami i miejscówkami, które warto odwiedzić. Zacznę jednak od najważniejszego, czyli praktycznych informacji, jak obecnie podróżować po Kostaryce. Zebrałam też Wasze najczęściej zadawane pytania i we wpisie na nie to zaczynamy! Wyjazd do Kostaryki w dobie koronawirusa – aktualne warunki wjazdoweDobra informacja jest taka, że od 26 października 2020 roku do Kostaryki można podróżować swobodnie. Nie są wymagane obecnie negatywne wyniki testów na obecność koronawirusa ani kwarantanna po przylocie. Obywatele Polski mogą wjechać do Kostaryki bez wjazdem musicie jednak zrobić kilka rzeczy:wypełnić Pase de Salud (Kartę Zdrowia) dostępną online TUTAJ na 48 godzin przed wejściem do samolotu. Obowiązek ten dotyczy wszystkich podróżujących bez względu na wiek. Każdy uczestnik musi posiadać własny kod QR. zakupić ubezpieczenie zdrowotne na okres pobytu gwarantujące pokrycie kosztów leczenia związanych z COVID-19 o minimalnej wartości 50 tys. USD oraz 2 tys. USD na zakwaterowanie w przypadku konieczności odbycia kwarantanny lub zmianach w podróży. Turyści mogą zakupić własne ubezpieczenie międzynarodowe lub od jednej z tych dwóch kostarykańskich firm: INS i Sagicor. Jeśli kupicie ubezpieczenie międzynarodowe, musicie mieć certyfikat od firmy wydany w języku angielskim lub dla sprytnego podróżnika: Ja zdecydowałam się kupić ubezpieczenie w Polsce, bo wyszło taniej niż kupienie go od kostarykańskiej firmy. Tu uwaga: nie wszystkie ubezpieczenia są uznawane w Kostaryce. Potrzebujecie ubezpieczenia od GENERALI (spełnia wymogi). Za miesięczne zapłaciłam 179zł, a nie jak w miejscowej ubezpieczalni – kilkaset bilet lotniczy na dalszą podróż (bilet powrotny do Polski lub do innego kraju). Teoretycznie jest wymagane potwierdzenie posiadania rezerwacji, w praktyce weryfikacja na granicy jest losowa, np. ja jej nie dla sprytnego podróżnika: słyszałam, że sprytni podróżnicy, którzy nie planują konkretnej daty powrotu, kupują bilet do najtańszej w danej chwili destynacji z opcją oddania go w ciągu 24h od zakupu. Taką opcję oferuje np. linia American Airlines. Przed wylotem do Kostaryki kupują bilet wylotowy, a po wylądowaniu i okazaniu go na odprawie celnej, robią jego jednak pod uwagę, ż e sytuacja szybko się zmienia i na bieżąco trzeba monitorować sytuację i zasady. W tym celu odsyłam Was do oficjalnej strony tourism board: TUTAJ. Warunki bezpieczeństwa i obostrzenia w KostaryceProtokół sanitarny w Kostaryce zobowiązuje turystów do zachowywania dystansu, częstej dezynfekcji rąk, noszenia maseczek w wyznaczonych strefach oraz w trakcie podróży. W niektórych miejscach podróżującym może być też mierzona miejscach turystycznych zostały także wprowadzone limity osób. Można spodziewać się także ograniczeń w korzystaniu z komunikacji wstrzymano nocną komunikację zbiorową (autokary, autobusy), a przemieszczać się mogą tylko niektóre pojazdy mieszkańców oraz pojazdy wypożyczone (w tym te przez turystów). Jak wyglądają obostrzenia w Kostaryce w praktyce?Na ulicach nie ma wymogu noszenia masek. Część osób je nosi z wyboru, część nie. W sklepach ludzie noszą maski i jest to pilnowane. W parkach narodowych tylko w trakcie przebywanie przy kasie biletowej, na terenie parku – nie. W hotelach – obsługa je nosi, goście do dystansu, czy limitów osób w atrakcjach turystycznych lub restauracjach – nie martwiłabym się o to. Kostaryka pod kątem turystyki świeci obecnie pustkami. O tłumach turystów na które kiedyś wszyscy narzekali, można zapomnieć. W restauracjach często jestem jedynym gościem, a parkach narodowych w ciągu dnia spotykam 10-15 osób, czyli uwzględniając ich rozległość – jestem w nich praktycznie sklep, atrakcja turystyczna czy restauracja ma przed wejściem przygotowane stanowisko z umywalką do mycia rąk, a teraz również żelem do dezynfekcji. Nie ma to związku z covidem, bo umywalki były tam już wcześniej. Akurat to jest genialne rozwiązanie, które eliminuje cały szereg chorób brudnych rąk i wprowadza na kolejny poziom dbania o higienę w przestrzeni jest, że nie ma lepszego czasu by odwiedzić Kostarykę i cieszyć się jej niezwykłą przyrodą, bez tłumów. Komunikat dotyczący podróży zagranicznych do 28 lutego 2021 rokuZgodnie z aktualnym Rozporządzeniem Rady Ministrów do 28 lutego 2021 roku po przekroczeniu granicy transportem zbiorowym obowiązuje 10-dniowa kwarantanna po powrocie do Polski. Z kwarantanny zwolnione są osoby posiadające negatywny wynik testu PCR lub antygenowego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego poza granicami Polski w okresie 48 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu, oraz osoby zaszczepione przeciwko COVID-19, uczniowie i ich opiekunowie, studenci i doktoranci kształcący się w Polsce, osoby prowadzące działalność naukową, medycy a także inne wybrane grupy przypadku powrotu z podróży ze strefy Non Schengen istnieje możliwość wykonania testu zwalniającego z kwarantanny na wybranych lotniskach w Polsce. Lot do Kostaryki – jak lecieć i ile to kosztujeSwój bilet kupiłam z 2-tygodniowym wyprzedzeniem. Zdecydowałam się na lot Lufthansą przez Frankfurt z tego względu, że obecnie Niemcy nie wymagają posiadania testu, gdy jesteście w transferze. Dla porównania KLM i Holendrzy już tak. Chciałam to ominąć. Za lot w jedną stronę z bagażem rejestrowanym zapłaciłam 2200zł. Wjazd i pobyt w KostaryceNie ma obowiązku wizowego dla obywateli RP, którzy mają zamiar przebywać na Kostaryce w celach turystycznych nie dłużej niż 90 dni. Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy od dnia przekroczenia granicy. Wymagane jest okazanie biletu powrotnego bądź umożliwiającego kontynuację podróży. Służby imigracyjne mogą zażądać okazania środków płatniczych w wysokości wystarczającej na pokrycie kosztów pobytu (w stosunku do obywateli polskich nie jest to jednak wymóg stosowany rygorystycznie). Turyści podróżujący samolotem powinni pamiętać, że obowiązuje opłata lotniskowa pobierana przy wyjeździe w wysokości ok. 29 USD od osoby. Opłaty te można wnieść wyłącznie w gotówce – w dolarach lub walucie miejscowej przeliczonej po kursie dnia. Podróżujący drogą lądową przed opuszczeniem granicy muszą wnieść opłatę (w znaczku skarbowym) w wysokości ok. 5 USD. Lądowe przejścia graniczne są otwarte od godz. do lub najdłużej do Czy przed wyjazdem do Kostaryki trzeba się szczepić?Kostaryka nie wymaga obowiązkowych szczepień, można jednak wykonać pakiet ogólnie zalecanych szczepień dla podróżujących: żółtaczka typu A i B, dur brzuszny, tężec i błonica. Więcej na temat szcepień dla podróżujących przeczytacie tutaj: Szczepienia ochronne dla podróżnikówMimo, że w Kostaryce nie występuje żółta gorączka, od podróżujących z rejonów endemicznego występowania ww. choroby (Afryka, Ameryka Południowa) w wieku powyżej ≥ 1 rż. wymaga się okazania udokumentowanego potwierdzenia szczepienia przeciwko żółtej to kraj z dobrze rozwiniętym sektorem medycznym – opieka lekarska jest łatwo dostępną i na wysokim poziomie. Komary w Kostaryce – denga i malariaNa obszarze całego kraju występuje wirus dengi, a liczba zachorowań zwiększa się w porze deszczowej (od maja do listopada). Istnieją również pojedyncze ogniska malarii, zwłaszcza na wybrzeżach. Mogą występować sporadyczne przypadki choroby zika. Wiecie, że ja mam na tym punkcie bzika, bo już raz chorowałam na dengę w Tajlandii. Całą historię ku przestrodze przeczytacie tutaj: Jak prawie umarłam na dengę w Tajlandii Obecnie nie mam w planach ponownie przez to przechodzić. Dodatkowo komary mnie po prostu kochają. Potrafią mnie ugryźć nawet zim a w mieszkaniu w Warszawie (tak wiem to niemożliwe). Tym bardziej, bardzo, bardzo namawiam Was do tego, abyście unikali ukąszeń komarów i zaopatrzyli się w skuteczne repelenty (np. Mugga z wysokim stężeniem DEET). Po trzech tygodniach bycia na Kostaryce (ale podkreślmy to, że jednak w porze suchej) ugryzły mnie aż 2 komary. Słowem, obiektywnie ich tu teraz nie ma za wiele, co jest dużą ulgą. Woda z kranu jest bezpieczna do picia w KostaryceW miastach i w większości miejscowości turystycznych, można pić wodę z kranu. Hotele będą informować, czy woda jest bezpieczna, a przewodnicy turystyczni dadzą Wam znać, z których kranów należy korzystać. W górskich miejscowościach, takich jak np. Monteverde, woda w kranach pochodzi prosto z górskich źródeł i smakuje wspaniale. Generalnie jak szybko się zorientujecie, w sklepach praktycznie nie sprzedaje się wody butelkowanej. Pojedyncze egzemplarze są dla Gringos, miejscowi jej nie kupują. Kostaryka – bezpieczeństwo i samotne podróżowanieKostaryka jest najbardziej stabilnym krajem regionu i jest uznawana za kraj bezpieczny dla turystów. Jak w każdej podróży musicie jednak wykazać się zdrowym rozsądkiem, samoświadomością i stosować podstawowe środki na kradzieżeDrobna kradzież jest najczęstszym przestępstwem na Kostaryce. Przede wszystkim warto tworzyć kopie swoich dokumentów. Nie noście przy sobie paszportu i całej gotówki. Ja nie zostawiam też cennych rzeczy (sprzętu fotograficznego czy komputera) na widoku w miejscach w których śpię lub w samochodzie np. na parkingu parku narodowego).TIP dla sprytnego podróżnika: jeśli jednak jesteście w trasie i macie swoje bagaże w samochodzie a wybieracie się na wycieczkę np. do parku narodowego, dajcie napiwek parkingowemu, lub pracownikowi restauracji, która znajduje się obok (zawsze jakaś jest) i poproście, żeby rzucił okiem na Wasz na drodzeDrogi na Kostaryce są wąskie i często w bardzo złym stanie, znaki stopu i światła drogowe są rzadkością. Drogi są pełne dużych ciężarówek, a Kostarykańczycy jeżdżą szybko. Poza San Jose i niektórymi większymi miastami, drogi w nocy są bardzo ciemne. Na większości obszarów nie ma w ogóle świateł ulicznych. Wąskie i bardzo kręte drogi nie mają szyn ochronnych. Jeśli zatem możecie, unikajcie jazdy po zmierzchu. W międzyczasie wpadajcie na mój INSTAGRAM @travel_and_keep_fit i IG stories – codziennie relacjonuję swoją podróż i każdego dnia odkrywam coraz to piękniejsze miejsce.
czy na kostaryce jest bezpiecznie